Początek



 


O anemikach


O babciach


O babie


O bacy



O blondynkach



O cyrku



O dresiarzach



O dziadkach



O facetach



O Fąfarze



O fryzjerach



O góralach



O hrabim



O informatykach



O Jasiu



O jaskiniowcach



O kelnerach



O kobietach



O lekarzach



O ludożercach



O kosmonautach



O księżach



O Małyszu



O małżeństwach



O milicjantach



O myśliwych



O pijakach



O polityce



O prawnikach



O restauracji



O rolnikach



O sąsiadach



O sekretarkach



O sexie



O sportowcach



O Stirlitzu



O strażakach



O studentach



O szefach



O szkole



O Szkotach



O Wąchocku



O teściowej



O wariatach



O wędkarzach



O więźniach



O wojsku



O zajączku



O zakonnicach



O złodziejach



O zwierzętach



O Żydach



Głupie



Polak, Rusek,



Chuck Norris



Twoja stara



Zagadki



Różne



Humor z zeszytów



 
 
 



Nowe kawały     Najwyżej oceniane     Dodaj kawał
 
 
O dresiarzach
 
 
Kawałów w kategorii: 42
 
Mama pyta małego dresiarza:
- Synku masz coś do prania?
- Nie, pranie jest spoko.
Wysłał: Wacek

Podjeżdża beemka pod blok, wysiada dres i wrzeszczy:
- Kryyyyśkaaa!
Na balkon na piątym piętrze wypada teflonowa blondynka.
- Co?
- Zrób se grę wstępną, zara przyjde.
Wysłał: Wacek

Dres ze swoją nową laską przychodzi do knajpy ze stiptizem.
Po pewnym czasie dziewczyna pyta kusząco:
- Masz erekcję?
- Nie, Nokię! - odpowiada dres.
Wysłał: Wacek

Dresiarz podjeżdża beemką pod okna na blokowisku i drze się:
- Zajebala! Zajebala! Za-je-ba-laaaa!!!
Z okna wychyla sie laska:
- Izabela, kretynie, Izabela!
Wysłał: Wacek

BMW, dresiarz, łokieć przez okno, w drugiej ręce papierosek i kierownica, w podłokietniku otwarte piwo, jedna laska robi mu loda, druga z tylnego siedzenia masuje kark. Nagle dzwoni komórka. Dresiarz mówi:
- E, lachociągi, wyjmij która no fona ze schowka, co mam kasę na mandaty przetracić?!
Wysłał: Wacek

Rozmowa dwóch kumpli:
- Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
- Nie, a dlaczego?
- Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
- A drugi raz?
- To był Sagem.
Wysłał: Wacek

Wczoraj na skrzyżowaniu rownorzędnym zderzyły się BMW 850 i Jeep Cherokee. Kierowcy i pasażerowie odnieśli niegroźne rany postrzałowe.
Wysłał: Wacek

Po księgarni kręci się przypakowany klient w dresie zdobionym trzema paskami. Trzyma w ręku małą karteczkę i co jakiś czas na nią spogląda. Raz na półki z książkami, raz na karteczkę... I tak przez dobre 10 minut.
Zniecierpliwiony sprzedawca postanowił w końcu zadziałać. Pyta więc:
- Może w czymś panu pomóc?
- Tak, dziewczyna prosiła mnie o książkę...
- Rozumiem... A jaką?
- Wszystko jedno, byleby nic Grocholi. - odpowiada patrząc na karteczkę.
- Jest pan pewien? Katarzyna Grochola jest w tej chwili niezwykle popularna wśród kobiet.
- Tak jestem pewien. Na pewno nie chcę nic Grocholi!
Sprzedawca w lekkiej konsternacji wybrał jeden z listy aktualnych bestsellerów i wręczył zadowolonemu klientowi. Nazajutrz ten sam klient, w tym samym dresie, z tą samą karteczką i tą samą książką wraca do tej samej księgarni...
- Chciałbym zwrócić tę książkę, moja dziewczyna nie była jednak zadowolona...
- Rozumiem, a mógłbym zobaczyć co ma pan napisane na tej karteczce?
Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomiętą kartkę z napisem: Nigdy w życiu Grocholi.
Wysłał: Wacek

Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala na krótko i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz k**wa, to mój.
Wysłał: Wacek

Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce.
P: Dokumenciki proszę.
D: Nie mam dokumencików.
P(uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy?
D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:
P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?
D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ... Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwlok ...
D: Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy świętego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
D: Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka ...
Wysłał: Wacek

 
1 2 3 4 5 Dalej >>



 
 
 
 


Dopisz kawał


Najnowsze kawłay


Najwyżej oceniane



 
 
 


Śmieszne obrazki



 
 
 


Śmieszne SMS-y


Śmieszne teksty


Opowiadania


Śmieszne wierszyki


Humor z zeszytów


Komentarze


Hasła z murów


Szczyty


Pytania, odpowiedzi



 
 
 

Deformator twarzy



 
 
 

Imiona żeńskie


Imiona męskie



 
 
 
 


 
   

 Najlepsze tapety w jakości HD.   Zapraszamy... 
 Kontakt | Napisz | O nas | Osiągnięcia | Pomoc | Reklama 

copyright 2001-2016 Wacek