|
|
|
|
-
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
| |
 |

|

|

Losowe kawały
-
|
- Jak do tego doszło? - pyta lekarz pacjenta z wyjątkowo paskudnym złamaniem nogi.
- Wie pan, doktorze, 25 lat temu...
- Niech mi pan nie opowiada, co się stało 25 lat temu. Pytam o to złamanie!
- Ot?ż 25 lat temu...
- Proszę pana!
- Ale ja właśnie to panu chcę wyjaśnić! Ot?ż kiedy 25 lat temu zatrudniłem się u mojego gospodarza, pierwszej nocy przyszła do mnie jego c?rka, przepiękna kobieta, dziś już zamężna. I zapytała, czy czegoś nie potrzebuję, a ja powiedziałem, że nie...
- No dobrze, ale co to ma wsp?lnego z nogą?
- Wie pan, dzisiaj kiedy naprawiałem komin, zrozumiałem co miała na myśli. I spadłem z dachu.
|
|
|
|
Amerykański kosmonauta zwierza się koledze:
- Wstyd mi się przyznać, ale nie wiem jak działają silniki odrzutowe w naszej rakiecie.
- Naprawdę nie wiesz? To bardzo proste! Wkładasz kluczyk do stacyjki, przekręcasz w prawo i silniki same zaczynają odpalać!
|
|
|
|
Rozmawiają dwaj Żydzi.
- Mosche pożycz mi 100 zł.
- Nie mam przy sobie.
- A w domu?
- Dziękuje, wszyscy zdrowi.
|
|
|
|
- Po co jest sesja?
- Po to, żeby punkty ksero nie zbankrutowały.
|
|
|
-
|

|
 |

|
|
|
|
| |

|

Najnowsze kawały
|
Jaka jest różnica miedzy teściową a słońcem.
Żadna... na oba nie można patrzeć.
|
|
|
|
Pijany mąż wpada do domu i od progu woła:
- kochanie co byś zrobiła jakbym wygrał w totolotka?
żona odpowiada:
- zabrałabym ci połowę, spakowała i już nie wróciła.
- to dobrze się składa...trafiłem trójkę, bierz 8 złotych i spier...
|
|
|
|
Facet wpada do salonu tatuażu i mówi cienkim głosem:
- Proszę mi wytatuować na penisie takie piękne czerwone Ferrari dla mojej dziewczyny.
- Dla Pana dziewczyny?
- Tak, dla mojej dziewczyny.
- Na pewno dla dziewczyny?
- No dobra, dla chłopaka.
- To wie Pan co? Zrobimy Ferrari, ale proponuję mu dorobić takie wielkie koła, jak od traktora...
- A niby po co?
- Na wypadek, gdyby się w gównie zakopał.
|
|
|
|
Żul rozsiadł się wygodnie na ławce w parku. W ręku trzyma denaturat, popijając od czasu do czasu, drugą ręką masturbuje się.
Po chwili mówi sam do siebie:
-Eh, nie ma to jak szampan i dziwki.
|
|
|
-
|

|
|
|
|
| |
|
|
|
|
|
| |
|
|